Immanu El- In Passage

Pomimo iż wydana w 2011 roku płyta „In Passage” szwedzkiego Immanu El inspirowana jest oceanem (powstała po morskiej podróży ze Szwecji do Chin jednego z członków zespołu), jak najbardziej pasuje do przypasowania jej do szufladki „muzyka do leżenia na trawie”.

Powoli nadchodzi lato, temperatura staje się coraz wyższa, więc to idealna okazja, by położyć się w pełnym słońcu i zatopić się w dźwięki kreowane przez tą post rockową formację.

To co urzeka w ich muzyce, to niesamowicie pozytywna energia bijąca z dźwięków wydawanych przez kwintet. To co specyficzne i dość rzadkie w gatunku post rockowym to wokale i to wokale wyjątkowo piękne. Tworzą je bracia Stranberg, blond bliźniacy, operujący także gitarami, a dźwięki które wyśpiewują dają specyficzne uczucie ulgi, głębokiego oddechu i takiego dziwnego uczucia wewnętrznej radości.

Wyobraźcie sobie połączenie melodyki spod znaku Sigur Ros, czy Explosions in the sky, i wrzućcie w to śpiew rodem z Anathemy. Tak w dużym skrócie można okreslić muzykę Immanu El.

Świetnym dodatkiem do płyty jest film, a właściwie kolaż kilkunastu ujęć, ktore nakręcił jeden z członków zespołu w czasie swojej morskiej podróży. Film ten wyświetlany jest na koncertach, dodatkowo potęgując niesamowite doznania w słuchaniu Immanu El na żywo, a na co dzień możecie go zobaczyć na portalu youtube, wpisując po prostu nazwę zespołu i tytuł płyty. A cała płyta jest do posłuchania chociażby na oficjalnym Soundcloudzie zespołu.

Warto poświęcić im dłuższą chwilę i mogę zagwarantować, że oddadzą Wam ten czas z nawiązką, bo jest to zespół wyjątkowy.

Opowiedział Maciek Proficz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *